Hmm porę zamarzania przed obiektywem zdecydowanie uważam za otwartą! Z tego też powodu uczulam Was, że ten płaszcz (jak i inne okrycia wierzchnie) zobaczycie tutaj nie raz.. najważniejsze to przetrwać do wiosny! :)
Jako, że słowem najlepiej mnie określającym jest słowo leń to wyćwiekowanie kołnierzyka można nazwać wyczynem. Prawie "twórcze" DIY. W ogóle nie sądziłam, że ja i ćwieki mogą iść ze sobą w parze, ale jak widać - nigdy nie mów nigdy.
photo by Anna J
coat - pull and bear
sweater - stradivarius
shirt - H&M + handmade
ambush boots - topshop
bag - monashe.pl
shorts - levi's








