Dziś trochę na temat letnich must have. Pastele są prześliczne, neony także, a floral'owe wzory urocze, ale ja trzeci rok z rzędu choruję na biel, oj tak BIEL! Do kupienia białe: sukienki, marynarka, rurki, stos t-shirtów i koszul... dosłownie wszytko! Tak jak kiedyś wspomniałam na facebook'u szydełkowe, ażurowe ubrania przypominające babcine obrusy to mój faworyt! No i koronka jak zawsze, tak więc szykujcie się na nowe posty. :)
A poniżej mały przedsmak tego o czym wcześniej wspomniałam.









